Badania na temat e-papierosów pod lupą!

Pytanie o to czy elektroniczne papierosy są zdrowe, wciąż nie ma ostatecznej odpowiedzi. Dorobek naukowy ostatnich lat badań jednak przybliża nas z każdym krokiem do prawdy na temat ich wpływu na zdrowie. Aby jednak szersza publiczność poznała wyniki tych badań, niezbędne jest ich profesjonalne podsumowanie. I na całe szczęście, dzięki The National Academies of Science, Engineering, Medicine, publikacja tego typu ujrzała światło dzienne.

Autorzy – bo praca tego typu to z pewnością za wiele na jedną osobę – wzięli pod lupę blisko 800 publikacji naukowych poświęconych kwestii wpływu e-papierosów na zdrowie, które opublikowane były w ostatnich latach w różnych zakątkach świata. W publikacji „Public Health Consequences of E-Cigarettes” („Konsekwencje e-papierosów na zdrowie publiczne”) zdecydowali się wyniki tych badań pogrupować w zależności od ich istotności z jaką dowodzą zawarte tezy. Omówiono więc wnioski z badań, które są w stanie udowodnić wpływ e-papierosów na zdrowie, jak i takie, które dowodów tego typu nie są w stanie podać.

Wyniki badań

Co wynika z analizy tak ogromnej liczby prac? Jak uważają twórcy raportu, przede wszystkim stwierdzić należy, iż na tym etapie można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem, iż przerzucenie się z tradycyjnych wyrobów tytoniowych na elektroniczne papierosy zmniejsza ryzyko narażania na szkodliwy wpływ substancji toksycznych. Co więcej, badacze stwierdzili, iż elektroniczne papierosy nie zanieczyszczają powietrza – poziom emitowanych przez nich cząstek stałych oraz nikotyny zbliżony jest do tego, jaki obserwuje się w powietrzu. Nie znaczy to wcale, że e-papierosy są całkowicie zdrowe – aerozol powstający w wyniku podgrzewania liquidu zawiera substancje toksyczne, jednak poziom ich emisji związany jest przede wszystkim z rodzajem urządzenia oraz sposobem jego użytkowania.

Badania wskazują także, iż chmura z e-papierosów ma negatywny wpływ na komórki nabłonka. Istotne jest jednak podkreślenie, iż wciąż nieznane są konsekwencje związane z długotrwałym wapowaniem. Bardzo podobne wnioski wyciągnięto z badań dotyczących wpływu takich substancji jak choćby formaldehyd na mutagenezę, trudno jest stwierdzić jednak iż zmiany, które mogą one wywołać są trwałe. Co szczególnie zastanawiające to dowody na to, iż aerozol może w pewnych warunkach zawierać więcej metali ciężkich niż dym tytoniowy.

W raporcie przeanalizowano także kwestie związane z uzależnieniem. W chwili obecnej stwierdzić można, iż EIN mniej uzależniają niż tradycyjne papierosy, jednak w przypadku używania przez młodych ludzi, nierzadko staje się zachętą do sięgania po tytoń.

W raporcie przeczytać można także to, iż brak jest dowodów naukowych, które potwierdziałyby negatywny wpływ e-papierosów na rozwój płodu – aby dowiedzieć się czy wapowanie może mieć konsekwencje dla nienarodzonego dziecka, trzeba poczekać kilka lat na opublikowanie wyników badań Lindy Bauld.

E-papierosy zdają się jednak pomagać pacjentom cierpiącym na astmę i inne choroby dróg oddechowych, choć na dowody nie są jednak rozstrzygające. To, co można jednak powiedzieć z całą pewnością to fakt, iż e-papierosy same nie powodują chorób płuc – w tym przesławnego popcornowego płuca.

To oczywiście nie wszystkie wnioski przedstawione w raporcie. Zainteresowani powinni sięgnąć po całość publikacji, którą znaleźć można na stronie: http://nationalacademies.org/hmd/Reports/2018/public-health-consequences-of-e-cigarettes.aspx

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *