E-papieros i popcornowe płuco

Brytyjska agencja MHRA – urząd zajmujący się regulacjami dotyczącymi produkcji i sprzedaży leków i wyrobów medycznych zaprezentowała szkic dokumentu, określającego jakich substancji od 20 maja 2017 nie będzie można dodawać do liquidów do e-papierosów sprzedawanych w Wielkiej Brytanii.

Nikogo nie dziwi na pewno fakt, iż na liście znajdują się te składniki, które Unia Europejska wymieniła w nowej dyrektywie tytoniowej. Poza substancjami kancerogennymi czy mutagennymi znajdują się na niej także diacetyl (DA) oraz acetylopropionyl (AP), które złą sławę zdobyły w związku z ich możliwym powiązaniem z tzw. płucem popcornowym, czyli zarostowym zapaleniem oskrzelików. Schorzenie to po raz pierwszy zdiagnozowano u robotników pracujących w fabrykach popcornu. Jak wskazały analizy liquidów, znaleźć je można w niemal 75% produktów na rynku.

Należą one do grupy dwuketonów i stosowane są w celu nadania produktom charakterystycznego smaku maślanego – dodawane są więc do do popcornu, karmelu, produktów nabiałowych oraz alkoholi. Jak się jednak okazało, wdychany diacetyl wywołuje stan zapalny, włóknienie, zwężenie, czy wręcz całkowite zamknięcie oskrzelików, skutkujące niewydolnością oddechową. Zrostowe zapalenie oskrzelików jest chorobą źle rokującą, na którą nie opracowano skutecznej terapii i często jedynym wyjściem jest przeszczep płuc. Z kolei acetylopriopionyl to środek chemicznie podobny do DA, naukowcy podejrzewają więc, iż może być podobnie szkodliwy dla organizmu. Oczywiście w formie inhalacji – zarówno DA jak i AP zostały drobiazgowo przebadane jako substancje spożywcze i nic nie wskazuje na to, aby zagrażały zdrowiu.

Wycofanie substancji mających potencjalnie tak szkodliwe skutki wydaje się więc krokiem bardzo słusznym. Niestety, brytyjskie przepisy dotyczą jedynie liquidów z zawartością nikotyny, nadal więc na DA/AP będzie można natknąć się w zerówkach oraz aromatach. Regulacja ta więc może okazać się mało skuteczna, choć skuteczna być powinna – lepiej dmuchać na zimne i wapować zdrowiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *