Elektroniczne papierosy szkodzą mniej niż analogowe

Od dawna uważa się, że korzystanie z e-papierosów jest zdrowsze niż palenie tytoniu. Ostatnie badania wykazały, że para powstająca z podgrzewania liquidu może zawierać szkodliwe substancje, ale to i tak kilkaset razy mniejsza zawartość niż w dymie papierosowym.

Naukowcy z Penn State College of Medicine przyjrzeli się zawartości chmury, która powstaje podczas wapowania. Według badaczy para może zawierać wolne rodniki. Są to związki występujące w dymie tytoniowym, które odpowiadają za uszkodzenia komórek, za starzenie się skóry, mogą prowadzić do chorób układu oddechowego i układu sercowo-naczyniowego, a nawet wywoływać raka.

Warto jednak zaznaczyć, iż zgodnie z badaniami stężenie wolnych rodników obecnych w chmurze z e-papierosa jest 100, a nawet 1000 razy mniejsze od zawartego w dymie tytoniowym.

Wciąż nie wiadomo dokładnie co znajduje się w chmurze. Inne badania wykazywały, że para zawiera szkodliwe aldehydy, które uwalniają się po podgrzaniu płynu do e-papierosa. Naukowcy Penn State College of Medicine nadal próbują określić ilość wolnych rodników obecnych w parze oraz ich strukturę chemiczną.

Używanie elektronicznych papierosów nie jest wolne od niebezpiecznych skutków. Waperzy mogą korzystać z mocnych dawek nikotyny i liquidów pochodzących z nieznanych źródeł. Kupowanie bezpiecznych produktów oraz korzystanie z urządzeń w przewidziany do tego sposób zmniejsza ryzyko nieprzewidzianych skutków. Wszystkie badania wciąż potwierdzają, że choć e-papierosy mogą nie być wolne od szkodliwych substancji, to i tak jest ich zdecydowanie mniej niż w zwykłych, analogowych papierosach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *