Nowe przepisy, nowe zakazy…

We wrześniu weszła w życie nowa ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, stanowiąca implementację dyrektywy Parlamentu Europejskiego z kwietnia 2014 roku. Jej konsekwencje są daleko idące – nie tylko ze względu na szereg obostrzeń dotyczących sprzedaży wszelkiego rodzaju wyrobów zawierających tytoń oraz nikotynę, ale także z powodu ograniczenia możliwości ich używania także w miejscu pracy.

Nowelizacja przepisów określa bowiem, iż korzystanie z e-papierosów oraz nowatorskich wyrobów tytoniowych (NWT) w miejscu pracy jest zabronione. Choć już wcześniej zdarzały się organizacje, firmy czy placówki, które w regulaminie pracy taki zakaz nakładały, teraz mogą opierać się na przepisach prawnych. Przepisy te nakładają na pracodawcę także obowiązek poinformowania pracowników o zakazie za pomocą odpowiednich oznaczeń graficznych lub słownych informujących o tym, iż z e-papierosów oraz NWT nie można korzystać w pomieszczeniach pracowniczych.

Co więc mogą zrobić e-palacze? Wychodzić na zewnątrz lub korzystać z palarni. Ustawa daje jednak pracodawcy możliwość rozszerzenia ustawy na cały obiekt zakładu pracy. Jednak informacja o tym, musi zostać przekazana do wiadomości osób zatrudnionych – bądź poprzez odpowiednie zmiany w regulaminie czy warunkach pracy bądź za pomocą obwieszczenia.

Jak motywowane są te zamiany w przepisach? Przede wszystkim niepełną wiedzą dotyczącą skutków używania e-papierosów. Wpływ substancji wydzielanych w trakcie jest nadal badany i choć na dzień dzisiejszy wydaje się, iż e-papierosy są zdecydowanie bardziej bezpieczne dla zdrowia, nie oznacza to, iż długofalowe skutki będą bardziej negatywne. Co więcej, zakaz korzystania z elektronicznych papierosów wiąże się z chęcią zapewnienia higienicznych i komfortowych warunków w miejscu pracy – para wodna wydzielająca się w trakcie palenia może bowiem przeszkadzać części pracowników. Nie bez znaczenia pozostaje także kwestia wpływu palenia zarówno tytoniu jak i wyrobów tytoniowych pracowników na wizerunek firmy.

Rozszerzając zakaz palenia z miejsc pracy na cały zakład, pracodawca musi jednak pamiętać o tym, aby swoją decyzją nie dyskryminować podwładnych. To, czy pracownik pali papierosy lub ich elektroniczne wersje nie powinno mieć wpływu na ocenę jego kompetencji, zdolności do pracy, ewentualnego awansu. Kwestii palenia nie powinno się poruszać także z kandydatem do pracy.

Nowelizacja przepisów, choć w swoich głównych założeniach ma zmniejszyć liczbę palacz, może okazać się niestety kontrproduktywna. Część osób, które z papierosów tradycyjnych przerzuciła się na inhalatory może bowiem uznać, iż nie ma żadnej różnicy w komforcie palenia i wróci do znacznie gorszego i niebezpiecznego dla zdrowia nałogu. A to wpłynąć może na ich pracę – i właśnie o tym powinni przede wszystkim pamiętać zarówno ustawodawcy jak i pracodawcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *