Obrońca brytyjskiego rynku e-papierosów

Douglas Carswell, poseł konserwatywnej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa zaapelował w obronie małych i średnich przedsiębiorstw, które z rynku e-papierosów zmiotą nowe przepisy unijnego prawa – informuje portal polishexpress.co.uk.

Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) jest znana w brytyjskim parlamencie między innymi z eurosceptycznych poglądów. Nic więc dziwnego, że członek tego ugrupowania politycznego wyraża się niepochlebnie na temat unijnej dyrektywy tytoniowej, której zapisy elektryzują opinię społeczną w wielu krajach wspólnoty.

Do implementacji nowych przepisów pozostało już co raz mniej czasu. Gdy dyrektywa tytoniowa wejdzie w życie, zakazana zostanie wszelka promocja elektronicznych inhalatorów nikotynowych. Bruksela wprowadzi także ograniczenie wielkości buteleczek z liquidem do 10 ml oraz zmniejszenie pojemności do 2 ml zbiorników i tanków, które wchodzą w skład każdego e-papierosa. Producenci, importerzy i sprzedawcy musieliby sporządzać również co roku raport dotyczący wielkości sprzedaży oraz profilu klientów, użytkowników e-papierosów. Drobnych przedsiębiorców nie będzie stać na gromadzenie takich danych, którymi zwykle zajmują się osobne firmy badawcze lub działy analityczne znajdujące się w… wielkich korporacjach.

Douglas Carswell z UKIP ostrzegł parlamentarzystów, iż wprowadzenie unijnego prawa uderzy w rynek e-papierosów na Wyspach, a zwłaszcza w małe i średnie firmy. Te przedsiębiorstwa zajmują w branży wysoką pozycję, którą zawdzięczają dużemu wkładowi w rozwój produkcji urządzeń do wapowania.

Wielka Brytania przez pewien czas była bardzo przyjazna dla rozwoju rynku e-papierosów, ale im bliżej wprowadzenia nowych regulacji prawnych, tym czarniejsze chmury zbierają się nad przedsiębiorcami z branży elektronicznych inhalatorów nikotynowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *