W San Francisco bez aromatów

Organy nadzorujące miasto San Francisco jednomyślnie przyjęli przepisy zabraniające sprzedaży aromatycznych płynów do e-papierosów oraz smakowych produktów tytoniowych. Jak twierdzą bowiem, łączenie nikotyny ze smakiem mięty, słodyczy czy owoców może zachęcać młodych ludzi do sięgnięcia po wyroby nikotynowe

Podczas gdy w wielu amerykańskich stanach oraz miastach ograniczany jest dostęp do e-papierosów, przybierający przede wszystkim formę zakazu sprzedaży wyrobów tego typu osobom niepełnoletnim, w San Francisco zdecydowano się zrobić krok dalej. To pierwsze hrabstwo, które całkowicie zabrania sprzedaży liquidów aromatyzowanych – jedyne jakie pozostano na sklepowych półkach, to płyny o zapachu tytoniu.

Koncentrujemy się na produktach aromatyzowanych, ponieważ uchodzą one za ten produkt, po który sięga się jako pierwszy i staje się startem do poważnego uzależnienia od papierosów

– mówiła Malia Cohen, która poparła projekt ustawy. Tymczasem Gregory Conley, przewodniczący American Vaping Association, organizacji non-profit, która zajmuje się promowaniem e-papierosów, twierdzi, że rozporządzenie to kompletny nonsens, ignorujący zalety liquidów aromatycznych.

Dzięki licznym badaniom mamy dziś sporo dowodów na to, iż smakowe płyny stanowią wsparcie dla osób dorosłych próbujących rzucić palenie przy wsparciu e-papierosów

– podkreśla Conley, który sam stanowi dowód tego, iż wapowanie pozwala rzucić palenie tradycyjnych papierosów.

Przywołał on także raport sporządzony przez Centra Kontroli i Prewencji Chorób, który opublikowano tydzień temu. To z niego dowiedzieć można się, iż liczba nastolatków używających e-papierosy w ciągu ostatniego roku spadła z 3 milionów do 2,2. Spada także liczba młodych ludzi, którzy sięgają po tradycyjne papierosy – z 4,7 miliona do 3,9. Niestety, jak uważa Conley, San Francisco zdaje się ignorować dane oraz doniesienia na temat tego, jak wapowanie pomaga rzucić palenie.

Zanim nowe przepisy wejdą w życie, niezbędne będzie jeszcze jedno głosowanie – tym razem przez zarząd miejski. Już teraz jest jednak pewne, iż zostaną one przyjęte. W takim wypadku zakaz obowiązywać będzie od kwietnia 2018 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *