Świat kocha e-papierosa

Podobno nie ma niczego lepszego niż kawa i papieros o poranku. Podobno tytoń najlepiej smakuje w fajce, ewentualnie mięsistym, kubańskim cygarze. Cóż, jak wskazują najnowsze dane palacze jednak coraz chętniej odstawiają swoje tradycyjne atrybuty i sięgają po e-papierosy. W Polsce wapuje już prawie półtora miliona osób!

Miłośników elektronicznych papierosów widać wszędzie – w sklepach, na ulicach, uczelniach. W większości miejsc bowiem wciąż brak restrykcji dotyczących palenia e-papierosa, co łatwo do zmiany przekona tych, którzy nie są w stanie wytrzymać dłużej bez nikotyny.

No i sam gadżet! Plastikowe, przypominające długopis urządzenie, które można ozdobić, a nawet traktować niczym zmyślny ozdobny element. A kiedy dorzucimy możliwość personalizacji liquidu, tak aby pachniał słodkimi owocami, intensywnymi przyprawami oraz przeróżnymi gatunkami nikotyny, mamy już odpowiedź na pytanie dlaczego wapowanie nagle stało się takie popularne. Te nieskończenie bogate możliwości dostosowywania e-papierosa do własnych potrzeb, gustów oraz preferencji decydują, że zamiast po jednorazówkę, Polacy coraz chętniej sięgają po elektronicznego papierosa.

Ci, którzy dali się przekonać, bez wahania odpowiadają czemu nie wrócą do tradycyjnego sposobu palenia – przez zapach. Wreszcie ich otoczenie przestało śmierdzieć – palce nie brązowieją od żaru, ubrania nie przypominają z woni starych, marynarskich tawern, a w mieszkaniu czuć świeżością. To dramatycznie zmienia nie tylko samych palaczy, ale ich otoczenie – wreszcie przestali kojarzyć się z wszechobecnym dymem.

O e-papierosie można mówić też w kontekście globalnego trendu odchodzenia od wszelkiego rodzaju jednorazówek. Bycie eko nie oznacza jedynie segregowania śmieci i nie używania foliowych reklamówek, ale też zastąpienie ton niedopałków jednym sprytnym urządzeniem. A skoro przy okazji bycia ekologicznym, można być także ekonomicznym – jeszcze lepiej. Elektroniczny papieros, jak wskazują wyliczenia, jest bowiem w dłuższej perspektywie tańszy niż jego tradycyjna wersja.

Trudno więc się dziwić, że e-papieros tak szybko zdobywa swoich gorących zwolenników. I choć są tacy, którzy nad wszystko przedkładają intymny rytuał ściągania z pudełka folii, wyciągania pierwszego papierosa, zapalania i tych kilku minut relaksu z dymkiem, bardzo możliwe, że wkrótce będą gatunkiem na wymarciu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *